Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
54 cm i ok 2 kg pociechy...wkoncu cos konkretnego "upięło" sie na hak...wzial przed burza...na wahadelko...oby wieksze tez chcialy...sandacz juz wytarty...
Piątek...Wyjazd o 3 na ryby do czluchowa a potem z kuzynem do Kamienia Pomorskiego...nad kanał Świniec. Poranek zimny jak diabli. Mgła cholernie duża ale o 5.50 na miejscu...
juz kilkanascie osob na miejscu lowilo...No nic nie ma na co czekac tylko rozkladac kijki.łowilismy na grunt. Nie było sensu mieć koszyków i nęcic. ryb było pelno...zdjęcia chronologicznie. Brak zdjęć ryb znad wody ale to już moja wina:(te co widać to zrobione foto w domu tylko czesc...razem było około 6 kg płoci i krąpi. jakis okonek tez na białego sie skusil...wyprawa udana:)tylko troche buzia i rece spalone:(
#wędkarstwo #pasja #fotografia
Najlepszy moment to "zahaczenie" łabędzia. Biedne blisko podpływały. zachaczyl sie...i odplynal ciagne ciegne nie puszcza. nic poluzowalem zylke i jak sie konczyla a on byl daleko jeszcze raz pociagam. mial szczescie bo sie odchaczyl. Tak by mo pozostalo uciac zylke by go ratowac przed hakiem albo ciagnac...hym taka przygoda:)
dzis szwagier wpadl do mnie z tyskim...nie przepadam za nim..jeszcze lezy w butelce niedopity a ja sciskam sie za brzuch:(...
nie ma jak żżubr albo jelzin...
-
M_PL:
-
` . music bit ' ♥:
Pokaż wszystkie (2) ›